NAJBARDZIEJ MALOWNICZY ZACHÓD SŁOŃCA NA FUERTEVENTURZE – AJUY

Fuerteventura zachwyca na każdym kroku i nie jest to według mnie przesadzone stwierdzenie. Przemierzając wyspę wzdłuż i wszerz, krajobraz zmienia się kilkukrotnie, jak w kalejdoskopie. Wzburzony lazur oceanu ustępuje piaszczystym wydmom, które im bardziej na zachód, przekształcają się w czerwonobrunatne pagórki, góry i wreszcie wulkany. Południe dominuje w wulkaniczny piasek i stepową roślinność, by ponownie zakończyć wędrówkę bielusieńkim piaskiem tym razem na Półwyspie Janida.

Dzisiejszym wpisem rozpoczynam serię artykułów o Fuerteventurze i zapraszam Was na jeden z najpiękniejszych zachodów słońca na wyspie.

Ajuy – to niewielka rybacka wioska, znajdująca się na północnym-zachodzie Fuerte. Ukryta wśród wulkanicznych skał i klifów, kameralna miejscowość swoim wyjątkowym położeniem, jak i przepiękną plażą przyciąga nie tylko turystów. W jej okolicach znajdziecie niepowtarzalne jaskinie, które wchodzą w skład Pomnika Przyrody – Monumeto Natural de las Cuevas de Ajuy. Skały należą do jednych z najstarszych na Wyspach Kanaryjskich i można je normalnie zwiedzać. Do jaskiń prowadzi kamienna, kręta i dość wyboista droga (szlak turystyczny, wzdłuż prawego brzegu plaży i klifu). Jeśli chcecie wybrać się tam z dziećmi, to raczej przestrzegam. Za to plażowanie i spacer pomiędzy uliczkami z pewnością nie tylko maluchom się spodoba.

DRESS – VARLESCA
SHOES – VAGABOND (EOBUWIE)
HAT – ZARA
SUNGLASSES – RAYBAN
BACKPACK – EVA MINGE (EOBUWIE)
JEWELLERY – ALICJA & MARIA
SHELL BRACELET – VARLESCA

Miasteczko jest naprawdę malutkie, znajdziecie tutaj dwie kameralne knajpki, sklepik z pamiątkami i lokalnych mieszkańców. Na miejscu są dwa bezpłatne parkingi – jeden duży, tuż przy wjeździe po lewej stronie i drugi mniejszy przy samej plaży. My parkowałyśmy na tym obok plaży, ale w sezonie z pewnością będzie całkowicie zajęty, więc od razu radzę kierować się na ten pierwszy.

Zachodzące słońce na tle wulkanicznych skał, uderzające z całą siłą oceaniczne fale o klify robią niesamowite wrażenie. Wulkaniczny, delikatny piasek, tuż przed samym zachodem słońca zmienia kolor na całkowicie czarny, jak na Hawajach czy Tahiti i to jest dopiero magia 😊 By zrobić świetne zdjęcia poczekajcie do momentu, kiedy słońce prawie schowa się za horyzontem i wtedy weźcie do ręki aparat. Gwarantuje, że zdjęcia wyjdą rewelacyjnie, a jeśli przy okazji zrobicie fotografię obiektywem szerokokątnym, na wyższej przysłonie, to już w ogóle będzie sztos! Zobaczcie naszą fotorelację z Ajuy.  

Do następnego!
Marta
Guess What

Fot. Klaudia Grześkowiak