METODĄ USTA-USTA / POZNAJCIE NASZE ULUBIONE POMADKI

Ponadczasowa czerwień, bordo czy ostatnie tak modne odcienie beżu to te kolory szminek, które zapewne byśmy znalazły w Waszych kosmetyczkach. Jeśli to czytacie i mówicie sobie pod nosem „to nie dla mnie”, czas wreszcie zmienić punkt widzenia, który przecież zależy od punktu siedzenia 😀
Nie sugerujmy się jedną opinią koleżanki „ta szminka Ci nie pasuje” lub radą mamy „wybierz mało widoczny błyszczyk”.
Z całym szacunkiem do mam, ale one często kupują tylko klasykę i nie zawsze są w stanie zrozumieć mocne bordo na naszych ustach. A przecież jak dobrze nałożymy makeup no makeup to mocny kolor szminki aż się prosi o porządne komplementy. Oczywiście, ile kobiet tyle opinii, nie każdej musi się to podobać. Jednak zasada jest jedna – nie zniechęcajmy się po jednej próbie sprawdzenia nowego koloru na ustach.

Próbujmy, testujmy, a przede wszystkim nie trzymajmy się zasady – im droższe tym lepsze, bo to czasem niezła ściema !

Pomadka tak naprawdę od zarania dziejów towarzyszy kobiecie, a rocznie sprzedaje się jej ponad 700 milionów sztuk na całym świecie! Gama ich odcieni jest przeogromna, a z sezonu na sezon pojawiają się coraz to nowe trendy w makijażu ust. Było już prawdziwe złoto, gazetowe wycinki, jaskrawe żółcie i oranże, Swarovski, pastele, czernie i wiele, wiele różnych i przedziwnych kombinacji. Dziś usta (podobnie jak cały makijaż) traktowane są jako oddzielny element stylizacji, który starannie dobieramy.

Sam kolor w tym wypadku to jednak nie wszystko. Teraz zwracamy uwagę również na efekt i wykończenie – matowe, świecące, błyszczące, nawilżające, a przede wszystkim długotrwałe. Ich wygląd, a co za tym idzie odpowiednia pielęgnacja, również jest ważna. Zaczerwienione, opuchnięte, czy ze suchymi skórkami, nie będą dobrze eksponować koloru pomadki, a sam ich wygląd będzie pozostawiał wiele do życzenia. Zwłaszcza, gdy decydujemy się na matową pomadkę nasze usta muszą być intensywnie nawilżone (balsamami, wazeliną, miodem) to podstawa udanego makijażu.

AVON, CHANEL – KTÓRA LEPSZA?
Szczerze, to za wielkiej różnicy między nimi nie widzimy. Chanel w kolorze beżu z dodatkiem różu i delikatnej świecącej poświaty sprawdza się świetnie na co dzień. Ładnie podkreśla usta, nadając im połysku oraz lekkiego koloru. Jeśli chodzi o trwałość, to podobnie jak z Avonem, kolor bez odpowiedniego przygotowania ust wytrzymuje do 2 godzin, z podpudrowaniem i zmatowieniem do 4-5 godzin. Co do pomadek z Avonu, to w ich klasycznych czerwieniach, w różnych wersjach z matem, czy też z połyskiem – można śmiało próbować do woli. Marka oferuje sporo opcji kolorystycznych, dzięki czemu możemy wybrać właściwy odcień dla siebie. Szminki są bardzo dobrze napigmentowane i nie wysuszają ust. Cenowo też jak najbardziej atrakcyjne – od 15 do 18 zł, w zależności od promocji.

CHANEL – KEY LARGO 33
AVON MATT TRUE COLOR – MATTE FUCHSIA

Prawe zdjęcie, od lewej:
AVON MATT TRUE COLOR – RED SUPREME
AVON ULTRA COLOUR – RED 2000

Jeśli chodzi o markę Bobi Brown to godna polecenia jest właśnie pomadka Rich Lip. To dobrze kryjący mat z dużą ilością olejków nawilżających, który dodatkowo zapewnia satynowe wykończenie. Jak dla nas duży plus też za kolor i cenę, w zupełności adekwatną do efektu, który utrzymuje się długo. Szminka Diora jest jej całkowitym przeciwieństwem, owszem utrzymuje się dobre kilka godzin na ustach, ale sprawia, że nasze usta błyszczą. Klasyczna czerwień uzupełniona została w składzie o rozświetlające drobinki, dzięki temu nasze usta wyglądają na pełniejsze.

BOBI BROWN – RICH LIP COLOR – ROSE BLOSSOM 11
DIOR – ROUGE FAVORI RED 752

Jeszcze nie przekonaliście się do pomadek w sztyfcie? Nic straconego. Zainwestujecie te w płynie z pędzelkiem. Są równie dobre, co klasyki, a czasami nawet i lepsze. Zwłaszcza jeśli mówimy o ilości kolorowego pigmentu w składzie oraz samym czasie ich utrzymywania się na ustach. Naszym bestsellerem są dwie – pierwszą z nich jest właściwie cała seria pomadek Bourjois Rouge Edition Velvet, a druga LASplash Cosmetics i ich fenomenalna Velvet Matte.

Bourjois to obowiązkowa pozycja w naszej kosmetyczce. Uwielbiamy je przede wszystkim za intensywny kolor i trwałość, nawet do 3 godzin z jedzeniem i piciem. Mat „prawie” idealny. Niewielka jej ilość sprawia, że już usta wyglądają świetnie. Jedynym minusem może być zbytnie wysuszenie oraz niewielka ilość olejków nawilżających. Jeśli natomiast poszukujecie matowej pomadki, takiej z prawdziwego zdarzenia to polecamy LASplash. 100% kryjącego i idealnie wyglądającego matu w różnych kolorach, nawet tych najbardziej niestandardowych. Kupując jednak tę szminkę trzeba koniecznie zadbać o nawilżone usta, sama Velvet Matte nie zapewnia żadnego olejku nawilżającego, co może powodować efekt maski na ustach.

Ingot – polska marka i dobre jakościowo nie tylko pomadki. Do tej pory testowaliśmy dwie z nich oraz kredkę do ust, której pigment i sam kolor jest tak intensywny, że bez problemu można ją pomalować całe usta, nie tylko kontury. Natomiast pomadkę HD Matt możemy szczerze polecić – całkiem dobry mat w rozsądnej cenie, dodatkowo fajnie nawilża usta.

BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET – 07 NUDE-IST
INGLOT SOFT PRECISION LIPLINER 74
INGLOT HD MATTE 17
LASPLASH COSMETICS VELVET MATTE – LATTE /strong>

Poniżej znajdziecie linki do pomadek , które stosujemy, ale i też do tych, które wkrótce będziemy testować. Zwłaszcza kilka propozycji Golden Rose, od Laury Mercier i Inglota wyglądają świetnie.