DWIE PARYSKIE RESTAURACJE, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ !

Zapach świeżo parzonej kawy i jeszcze ciepłej bagietki, frytki absolutnie do wszystkiego, ciągnący się ser z rozgrzewającej zupy cebulowej, czy świeże owoce morza i beef bourguignon – to właśnie z tym kojarzy mi się kuchnia francuska. Choć dla mnie mogliby poprzestać tylko na zupie cebulowej, możecie zamówić ją wszędzie i w większości restauracji z pewnością będzie bardzo smaczna. Jak już zapowiedziałam Wam na Instastories, postanowiłam podjąć niecodzienne wyzwanie, jako maniak soupe à l’oignon – w każdej knajpce, w której będę zamówię zupę cebulową, by ocenić, gdzie w Paryżu była najlepsza. Tym samym zapraszam Was na post z serii kulinarnej. Podczas wyjazdu trafiłam na dwa wyjątkowe miejsca, które warto odwiedzić. Zjecie tam smacznie, zdrowo, Wasz budżet nie zostanie „zbytnio” obciążony, ale co ważne – poczujecie klimat Paryża i odkryjecie prawdziwy smak francuskiej kuchni.

BRASSERIE LE SUFFREN
84 Avenue de Suffren, Paryż

Pierwsza z nich to brasserie – połączenie kawiarni i małego, klimatycznego bistro, jednak to jeszcze nie restauracja. W tego typu lokalach znajdziecie zazwyczaj krótką kartę dań i codziennie inne propozycje menu na lunch. Standardowo napijecie się kawy o każdej porze dnia, a od szesnastej do dwudziestej pierwszej możecie się załapać na Happy Hour z lampką wina w cenie. Wracając do konkretów, w La Suffren zjecie jedną z najlepszych zup cebulowych w Paryżu i nie jest to przesada! Jej sekretem jest idealnie karmelizowana cebula (niezwykle długo duszona), odparowane białe wino i składniki najlepszej jakości, jak choćby francuski ser. W La Suffren macie to wszystko, zupa przypomina zupę, jest płynna, pomimo zapiekanych grzanek i sporej ilości cebuli. Smaczna, dobrze doprawiona, a porcja – ogromna! Czego więc chcieć więcej?

Warto też spojrzeć na ich inne pozycje w menu, my skusiliśmy się na mule w sosie śmietanowym z białym winem, czosnkiem oraz natką pietruszki. Oczywiście frytki do tego, bo Francuz by chyba w innej formie dania nie przetrawił. Muszę Was jednak ostrzec, że porcja muli dla jednej osoby jest naprawdę spora, żeby nie powiedzieć wielka, dlatego miejcie to na uwadze przy zamawianiu 😉. Zdjęcia być może nie oddają wielkości garnka, ale spokojnie moglibyście ugotować w nim niedzielny rosół. Ja tak naprawdę resztkami sił kończyłam danie. Co do samego smaku, ponownie się nie zawiodłam, idealnie przyprawione i ugotowane, aromatyczne, a co najważniejsze świeże. Polecam, jeśli będziecie w pobliżu Wieży Eiffla.

Zupa cebulowa – 10€
Mule w sosie śmietanowym – 17€ (gigantyczna porcja, śmiało można wziąć na 2 osoby)


PASSENGER CAFE
107 Avenue Ledru Rollin, Paryż

W sieci widnieje jako „najbardziej instagramowa kawiarnia w Paryżu”, dlatego z czystej ciekawości postanowiliśmy się tam wybrać. Kilka przystanków metrem i jesteśmy. Mała kawiarenka, nieco dalej od centrum, ale z bardzo klimatycznym i minimalistycznym wnętrzem w stylu skandynawskim. Gdy wchodzimy chwilę po trzynastej, prawie wszystkie stoliki są zajęte przez samych Francuzów, a jedyni obcokrajowcy to my. Karta dań – krótka, dwie kanapki, dwie sałatki, coco bowls, kilka ciast do wyboru i sporo napojów na ciepło, włącznie z kawą i gorącą czekoladą. Jest przytulnie i bardzo smacznie, a przede wszystkim niedrogo. Obsługa błyskawiczna i bardzo sympatyczna, włącznie z uroczym psem właściciela 😉. Miejsce w sam raz na śniadanie, popołudniową kawę i zdjęcie na Instagram :).

Cappuccino – 4€
Gorąca czekolada – 4,5€
Kanapka z serem i grzybami oraz sałatką – 6,5€

Bon Appétit!
Marta
Guess What